Nie wiem jak Wy, ale jeśli kiedykolwiek ulegnę wypadkowi na rowerze to właśnie będzie wina chmur. Nie mogę się napatrzeć. Bóg ma przepiękne brushe, które łączy w magiczny sposób. Dodatkowo w moich ulubionych kolorach.

I znów będzie o sentymentach. Chmury uspokajają. Kiedy patrzę w chmury wydaje mi się, że jest i będzie dobrze. Wszystko się układa i ułoży. Coś w tej chwili niezrozumiałego będzie zrozumiałe i logiczne w szerszej perspektywie. Zawsze tak było. Dotychczas.

Chmury też dają mi poczucie tego, że naprawdę, ale to naprawdę ktoś tu ładnie to wszystko namalował. Tak tak, uczyłam się geografii. Wiem skąd się biorą chmury. O czymś co jest kwestią wiary ciężko w zasadzie dyskutować. Po prostu się wierzy albo nie.

Ja akurat wierzę i chmury są dla mnie (zaraz obok lasów) najpiękniejszymi tworami Boga. Co więcej (pomijając gęstość powietrza, ciśnienie, wilgotność, pogodę…) tak jakby na bieżąco dawały nam o nim znać. Nigdy nie są takie same.

Może pukacie się teraz w głowę, ale tak jak pisałam wyżej. Wszystko jest kwestią wiary.

Screenshot 2017-07-18_00-49-20

Kawałek nieba spadł na ziemię na polach między Pabianicami a Hermanowem.

Screenshot 2017-07-18_00-48-06

Maźnięcie pędzlem na niebie nad Tereninem.

Screenshot 2017-07-18_00-47-39

Smugi chmurzaste nad Mogilnem.

Screenshot 2017-07-18_00-47-26

Leniwe rozpłynięcia sama nie wiem gdzie i nad czym.

Screenshot 2017-07-18_00-47-10

Niedbałe pozostałości dnia podczas zachodu słońca nad Różą.

Screenshot 2017-07-18_00-46-55

Chmury odpływające do spania nad Pawlikowicami.

Screenshot 2017-07-18_00-46-31

Creepy chmury nad Pabianicami pewnej czerwcowej nocy.

Screenshot 2017-07-18_00-46-13

Pożegnanie z niepogodą i zapowiedź pięknego dnia nad wiaduktem w Pawlikowicach.

Screenshot 2017-07-18_00-45-50

Trochę optymistycznie a trochę nostalgicznie z lekką nutką niepokoju – nad Ostrowem w czerwcu 2017.

Screenshot 2017-07-18_00-45-35

Nikt nas nie dosięgnie, będziemy sobie tutaj tak wisieć – koło Rozewia.

Screenshot 2017-07-18_00-45-17

Resztki dnia nad Tereninem.

Screenshot 2017-07-18_00-44-59

Koniec weekendu. Niebo za zasłoną chmur szykuje się na kolejny dzień.

Screenshot 2017-07-18_00-44-44

Płonące baranki w Mogilnie.

Screenshot 2017-07-18_00-44-26

Chłodne czerwcowe baranki wieczorne w Hermanowie.

Screenshot 2017-07-18_00-44-07

Pastelowe bohomazy nad polami w Bychlewie.

Screenshot 2017-07-18_00-43-48

Wielkie ukurzone barany nad Rokitnicą.

Screenshot 2017-07-18_00-43-27

Pędzące ukurzone wkurzochmury z ciężkiego dnia nad polami przy Tereninie.

Screenshot 2017-07-18_00-43-10

Promyki nadziei na to lato i resztę roku  w Rydzynach.

chmury 2

Cudowne brushe z tego weekendu z Mogilna.

chmury 1Monet by się nie powstydził takiego obrazka. Nad Tereninem.